Promuj notkę, promuj!

Nigdy nieee wygaśnie – czyli: jak ubezpieczyć domenę i stronę WWW

Off 6
Nigdy nieee wygaśnie – czyli: jak ubezpieczyć domenę i stronę WWW
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Nigdy nieee wygaśnie – czyli: jak ubezpieczyć domenę i stronę WWW

Czego to ludzie… Okazuje się, że na polskim rynku internetowym istnieje nowa, stosunkowo mało jeszcze mało znana usługa ubezpieczenia domen i serwerów m.in. przed skutkami wygaśnięcia abonamentu. Za stosunkowo niewielką opłatą można zapewnić sobie trzy dodatkowe miesiące działania usługi w wypadku, gdyby przedłużenie ważności nie zostało w terminie opłacone.
Domenę i stronę WWW można ubezpieczyć od utraty i wygaśnięcia

Fot. Rainer Sturm / pixelio.de

Linię ryzyka bardzo łatwo przekroczyć. Wystarczy, że:

pan Kazio, co nam „stawiał stronkę” i opłaca ją za nas, zapił i/albo znikł bez śladu
zmieniliśmy adres e-mail i firma, w której mamy serwer lub domenę, pisze na Berdyczów
wsiorbało fakturę pro-forma i pani Zosia rozkłada bezradnie ręce
wyjechaliśmy na urlop
zachorowaliśmy i tkwimy bezradnie offline gdzieś w szpitalu

Co się w takim wypadku dzieje? Nieopłacona domena zostaje automatycznie zablokowane przez rejestr, a jeśli w wynikającym z jego przepisów czasie jej nie reaktywujemy, przepadnie na dobre. Nasza strona WWW znika z Sieci, dotychczasowi klienci dzwonią i ślą (donikąd) maile z pretensjami, a potencjalni nowi idą do konkurencji. Co gorsza, diabli biorą też pocztę elektroniczną: wysyłane do nas maile odbijają się jak od ściany i wracają do nadawców. Stratom materialnym towarzyszą straty wizerunkowe, a o spadku pozycji w Google lepiej nawet nie wspominać…

Nie jest to problem dla serwisów niekomercyjnych ani dla ludzi systematycznych i perfekcyjnie zorganizowanych, ale wszyscy pozostali powinni się chyba chwilę zastanowić.
Na czym polega ubezpieczenie domeny i strony WWW?

Przede wszystkim – na automatycznym przedłużeniu abonamentu o trzy miesiące przez operatora w razie nieopłacenia prolongaty przez internautę. Ponadto – podejmowanie licznych prób skontaktowania się z dysponentem usługi e-mailem i telefonicznie. Przez cały ten czas, a więc przez trzy miesiące, domena działa normalnie. Jeśli w firmie, oferującej usługę mamy nie tylko domenę, ale i serwer – także on, mimo nieopłacenia abonamentu, przez trzy miesiące działa jak dotychczas. Trzeba więc bardzo, ale to bardzo chcieć lub zejść z tego świata, by nasze miejsce w Internecie bezpowrotnie stracić.
Jak ubezpieczyć domenę i stronę WWW?

Przede wszystkim należy wyszukać serwis, oferujący usługę ubezpieczenia, a następnie zarejestrować w nim lub przetransferować doń domenę. Transfer domen z puli NASK, a więc z końcówkami […].pl jest całkowicie bezpłatny, dla domen globalnych oznacza on przedłużenie ważności za umiarkowaną opłatą. Transfer domeny nie powoduje jakichkolwiek przerw w jej działaniu.

Jeśli chcemy, aby ubezpieczenie obejmowało także hosting, można go również wykupić (cena ubezpieczenia nie wzrośnie). Ile to kosztuje? Kilkadziesiąt złotych plus VAT za 1 rok, a nawet dwa lata świętego spokoju. To może być dużo dla „Kasi, co ma blogaska”, ale posiadacz komercyjnego serwisu, dla którego każdy dzień nieobecności w Sieci oznacza straty, takiego wydatku chyba nawet nie zauważy.

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Eksperyment „Antypost”, czyli: jak rozpuścić blogowego wirusa

    Eksperyment „Antypost”, czyli: jak rozpuścić blogowego wirusa Od czasu do czasu grupy blogerów, a zwłaszcza blogerek, dają się wciągać w zabawy, które nieodparcie przypominają szkolne trendy z dzieciństwa. Wtedy wystarczyło, by ktoś przyniósł np. „fifkę” i zaczął strzelać kulkami z plasteliny, a już następnego dnia robiło to pół szkoły. „Skoble” wystrzeliwane z procy? Tak samo….

  • Złapani w pułapkę DoFollow.pl

    Złapani w pułapkę DoFollow.pl Mam z nimi ubaw niemal codziennie: przychodzą z wyszukiwarki DoFollow.pl, pełni nadziei na darmowy, wartościowy link do swojego serwisu w zamian za bezwartościowy komentarz. A tu klapa: „komentatorów” z DoFollow.pl niejeden rozsądny bloger wyprawia od razu na Madagaskar. Ja też… Pułapka na myszy i pluszowy szczur Fot. 13dede / sxc.hu „Za…