Blog Roku

Jak prawidłowo opisywać ilustracje w blogu

Off 3
Jak prawidłowo opisywać ilustracje w blogu
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Jak prawidłowo opisywać ilustracje w blogu

Prawidłowe wykorzystywanie atrybutów ALT, TITLE i CAPTION to nie tylko warunek prawidłowego tworzenia stron WWW, w tym także składających się na blogi. Może też ułatwiać pozycjonowanie, zwiększając liczbę wizyt z wyszukiwarek. Błędy w tym zakresie popełniają nawet najlepsi (oraz ci, którzy kreują się na najlepszych). Dziś zatem parę słów o tym, jak prawidłowo wstawiać i opisywać ilustracje w blogu, zwłaszcza w WordPress.
Daleka pozycja w wyszukiwarkach? Niski PageRank? To można zmienić nie zatrudniając pozycjonerów. Sprawdź tutaj.

WordPress jest w swojej genialności trochę niebezpieczny, bo uwalnia blogera od ręcznego wklepywania elementów kodu HTML. Wystarczy kliknąć w „Wyślij/wstaw” nad oknem nowego wpisu i… No właśnie, co dalej?

Okno „Dodaj medium” w WordPress

Cofnijmy się jeszcze o dwa kroki: po pobraniu zdjęcia tej pięknej brunetki z Internetu (oczywiście z witryny, która na to – po spełnieniu pewnych warunków – zezwala) zrobiłem za jednym zamachem dwie rzeczy:

Zmniejszyłem rozmiary obrazka do takich, jakie pasują mi na stronę i dokonałem jego optymalizacji, „odchudzając” oryginał ok. 10 razy
Zmieniłem nazwę pliku zdjęcia na „brunetka-w-jeziorze.jpg”. Google wyraźnie to zaleca: błędem jest zamieszczanie zdjęć z nazwami typu „IMG637456727383.jpg” – tracimy w ten sposób szansę na przekazanie użytkownikom i wyszukiwarce dodatkowej informacji o grafice.

Teraz trzeba wypełnić pola formularza. Odpowiadają one poszczególnym tagom HTML:

Tytuł – to pole stworzy tag TITLE, a więc to, co pokaże się internaucie. gdy najedzie kursorem na zdjęcie. Można go wykorzystać do dodatkowego pozycjonowania jakiegoś słowa lub frazy.

Tekst alternatywny – to pole stworzy tag ALT. Tu należy krótko, ale precyzyjnie opisać, co przedstawia dane zdjęcie lub grafika. Również tu warto użyć słów kluczowych, ale w logicznym tekście. Google zaleca, by był to opis, jakby informacja dla osoby niewidzącej lub nie mogącej w danym momencie obejrzeć zdjęcia. Pozostawianie pustego znacznika ALT jest ewidentnym błędem.

Etykieta – to pole odpowiada za tag CAPTION, a więc za stale widoczny opis / podpis zdjęcia. Ja akurat wykorzystuję go do wymaganego przez źródło zdjęcia uhonorowania autora. Czasem pozostawiam puste, gdy np. zamieszczam jakiś screenshot.

Efekt?
Seksowna brunetka kąpie się w jeziorze o zachodzie słońca

Fot. Benjamin Thorn / pixelio.de

No cóż, biję się w piersi – jeszcze do wczoraj nie zawsze robiłem to wszystko w pełni poprawnie. Ale teraz się poprawię, wbijając sobie do łba, że zawartość tagów ALT i TITLE to dodatkowe treści oraz słowa kluczowe, którymi warto umiejętnie karmić wyszukiwarkę. BTW: źródłem tego, o czym powyżej, są przede wszystkim informacje, jakie można znaleźć w Narzędziach dla webmasterów Google.

*

A przy okazji:

Tak się złożyło, że odwiedziłem dziś kilkanaście blogów o SEO. Ich autorzy prześcigają się w zapewnieniach, jakimi to są fachowcami, używają języka, z którego rozumiem piąte przez dziesiąte, oferują „audyty SEO” i oczywiście skuteczne, a jakże, pozycjonowanie. Tylko dziwnym zbiegiem okoliczności średnio na co drugiej stronie mistrza SEO znaczniki ALT przy grafikach są puste, a nazwy plików i tytuły to bezsensowne ciągi cyfr i liter. Każdy z nas może więc przynajmniej to robić lepiej od „najlepszych”…

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Jak używać Avasta i nie dostać zawału

    Jak używać Avasta i nie dostać zawału Użytkowniku Avasta – znasz to zapewne: siedzisz sobie przy komputerze, masz włączone głośniki albo słuchawki, może czegoś miłego słuchasz, aż tu nagle: „PLUM! BAZA WIRUSÓW PROGRAMU AVAST ZOSTAŁA ZAKTUALIZOWANA!”. Ryzyko ogłuchnięcia lub zawału jest wręcz porażające. Ale można sobie z trym poradzić… Do napisania tej notki zainspirowały mnie…

  • Jak robić bezpieczne screenshoty, czyli zrzuty ekranu

    Jak robić bezpieczne screenshoty, czyli zrzuty ekranu Dzisiejsza porada nie będzie bynajmniej jakimś odkryciem technicznym ani też Ameryki nią nie odkryję, ale ze względu na to, co ostatnio nagminnie widuję, nie mogę się powstrzymać: teoretycznie każdy wie, jak zrobić screenshota, czyli zrzut ekranu. Ale tylko teoretycznie. Bo niejeden internauta sądzi, że aby zrobić screenshota, wystarczy…